STRONA GŁÓWNA

BIOGRAFIA

DYSKOGRAFIA

TEKSTY

FOTOGRAFIE

WYWIADY
"OjDADAna"
<<<powrót

INFORMACJE

MULTIMEDIA

KSIĘGA GOŚCI

CHAT

SONDA

KONTAKT

   

Wywiad z Grzegorzem Ciechowskim  
na temat płyty "Oj DADA na"

Jak powstał pomysł na nowy album?

Grzegorz: Kiedyś przypadkowo kupiłem nagrania ludowych śpiewaków, którymi się zachwyciłem, a zwłaszcza sposobem frazowania , melodyką i niekonwencjonalnym myśleniem o dźwięku. Postanowiłem te głosy wykorzystać, umiejętnie włączyć, skorelować z moimi kompozycjami. Wymaga to olbrzymiej cierpliwości i pracy, obróbki komputerowej każdego z głosów, przestrojenia, opracowania tempa. Ale efekty są ciekawe.

Jakie drogi zawiodły Pana do muzyki, jakie były początki?

Grzegorz: Och to jeszcze czasy licealne w moim rodzinnym Tczewie, kiedy namówiłem rodziców, żeby kupili mi flet poprzeczny. Od prywatnych lekcji gry na tym instrumencie zaczęła się moja edukacja muzyczna. A potem studiując w Toruniu, włączyłem się w nurt życia muzycznego i po raz pierwszy zagrałem z zespołem amatorskim bluesowo - jazzowym na festynie miejskim. Początki jednak nie sugerowały, że muzyka stanie się sposobem na życie. Mniemałem, iż jak wielu moich kolegów, zostanę belfrem i będę uczył młodzież języka ojczystego.

Stało się jak wiadomo, inaczej. Związał się Pan z Republiką, został liderem tej grupy. Początki to dbałość o image zespołu, muzyka oparta na wzorcach nowo klasycznych. A jak jest dzisiaj?

Grzegorz: Zespół, który funkcjonuje od 15 lat, na pewno musiał oprzeć się pewnej dynamice zdarzeń. W tej chwili Republika nie jest jedyną ważną sprawą w moim życiu, bo

równolegle zajmuje się produkcją swoich płyt i moich kolegów. Na pewno jednak znaczy dla mnie wiele, jeśli chodzi przekaz, artykułowanie moich myśli za pomocą

tekstów piosenek. Z tego się zresztą zrodziła. Wtedy, gdy nie było innych możliwości publikacji wierszy, stała się jakby żywym wydawcą. Tak więc zespół, który został w rezultacie grupą rockową, był jednocześnie dla mnie swoistym medium, środkiem łączności z otaczającą rzeczywistością.

W jakim kierunku teraz Pan zmierza?

Grzegorz: Płyta, którą obecnie nagrałem, ukierunkowała mnie w zupełnie inną stronę. Owszem, szefuję mojemu zespołowi, ale

równolegle stałem się producentem płyt swoich i takich wokalistów jak np. Kasia Kowalska czy Justyna Steczkowska a w obecnej chwili Krzysztof Antkowiak. Obracam się w kręgu moich spraw, ale i pomagam innym. i to jest też ważne i nowe dla mnie doświadczenie.

Czy tylko muzyka wypełnia Pana życie? Może ma Pan jakieś inne pasje?

Grzegorz: Taką nie zrealizowaną do końca jest pisanie scenariuszy filmowych, które mam nadzieję, posłużą kiedyś do nakręcenia filmów. To nie jest coś takiego co mnie ściga, wymusza pracę, ale zawsze gdy dysponuję wolnym czasem, siadam do komputera i piszę.

Rozmawiał: Janusz Świąder,

Pompa - Pomaton EMI


początek strony