STRONA GŁÓWNA

BIOGRAFIA

DYSKOGRAFIA

TEKSTY
"Republika marzeń"
<<<powrót

FOTOGRAFIE

WYWIADY

INFORMACJE

MULTIMEDIA

KSIĘGA GOŚCI

CHAT

SONDA

KONTAKT

   

 

 

REPUBLIKA MARZEŃ

ZAPYTAJ MNIE CZY CIĘ KOCHAM

TRZEBA UŚPIC PSA

CELIBAT

DAR DLA PANA B.

MANTRA MA

JÓZEF K.

RAK MIŁOŚCI

W KOŃCU

SYNONIMY

JESTEM POŁAWIACZEM PEREŁ

JEJ BRZUCH


REPUBLIKA MARZEŃ

gdy tak naga leżysz obok mnie
a tu spada nagły letni deszcz
tu pierwsza kropla...
tu druga kropla...
jak konkwistadorzy
jak odkrywcy lądów
nowi Kolumbowie zdobywają cię...
ty śpiąc nie wiesz nawet o tym jak
ta letnia burza przeszła obok nas
a ja widziałem ich
obserwowałem ich
gdy - jak Nowa Ziemie -
zdobywali ciebie
odkrywali w tobie obiecany lad...

i choć za to ich spotkała śmierć
bo burza przeszła obok - nie wiesz wiec
gdy umierali
gdy wysychali
ja się nachylałem
tuz nad twoim ciałem
oto co wyszeptał
niespełniony deszcz:

REPUBLIKA
REPUBLIKA MARZEŃ
REPUBLIKA
OTO CZEGO PRAGNĘ
REPUBLIKA
REPUBLIKA MOICH MARZEŃ BĄDŹ

wiec niech będzie tak by każdy dzień
zdobyciem nowych lądów kończył się
daj się odkrywać
jak Ameryka
ciebie chce zdobywać
ciebie chce odkrywać
nazwę twym imieniem
najpiękniejszy szczyt

REPUBLIKA
REPUBLIKA MARZEŃ
REPUBLIKA
OTO CZEGO PRAGNĘ
REPUBLIKA
REPUBLIKA MOICH MARZEŃ BĄDŹ...

początek strony

TRZEBA UŚPIĆ PSA

nie umarłaś przecież na mych rękach
ja w objęciach twych nie zmarłem tez
nie umarłem ja
nie umarłaś ty
a nad naszym grobem wyje pies

nie poznaje siebie na tych zdjęciach
i tak obca na nich twoja twarz
to nie byłem ja
to nie byłaś ty
już nie rozpoznaje siebie tam

powiedz czy to dobrze
uśpić tego psa
kiedy wyje tu
a ten cały ból
na nic mu się zda

nie wiedziałem jak uratować siebie
nie wiedziałaś jak ratować mnie
w uszach ciągle mam
wycie tego psa
psa miłości naszej który zdechł

Boże co ja robię
nie chce aby zmarł
to nie byłaś ty
to nie byłem ja
trzeba uśpić psa

początek strony

DAR DLA PANA B.

a jednak Anioł Stróż
nas nie opuścił - TAK
choć miesiąc albo dwa
chodził jak struty NAM
a Pana Boga kciuk
nadal do góry TRWA

a jednak Diabeł sam
duszy nie zajął NAM
choć jak komornik chciał
serce twe wydrzeć - CHAM

jedyne złoto co
dziś nam zostało to

serce twoje złote
serce twoje złote
jak miód

serce twoje złote
serce twoje złote
jak miód

wiec prezent ten
taki nierdzewny CHCE
ze stopu naszych serc
wysłać do Pana B.
i tak zostanie nam
złota na zloty WIEK

Serce twoje złote
serce twoje złote
jak miód
serce twoje złote
serce twoje złote
jak miód...

początek strony

JÓZEF K.

dziś znów w gazecie czytam
ze ukradłem w sklepie misia
a wczoraj na okładce
moje zdjęcie kiedy gwałcę

tu kończy się mój humor
i jak we śnie ponurym
w końcu sam nie wierze sobie
kim ja jestem
co ja robię

tak tak - już to czytałem
jestem zdrajca bo zdradzałem
dziś znów nad mym sumieniem
sad w gazecie dla panienek
znów gdzieś zapada wyrok
wiec budzę się
składam dłonie do kajdanek
oto słowo drukowane
znów winny czy niewinny
choć wiem ze nie
w końcu sam nie wierze sobie
kim ja jestem
co ja robię
kim ja jestem
co ja robię

JÓZEF K. - to prawda - tak to ja
JÓZEF K. - skąd wy to wszyscy wiecie
JÓZEF K. - jest tylu K. na świecie
JÓZEF K. - ale czemu to ja
dlaczego to mnie ...
pragniecie... nie wiem...
i choć wyroku nie mam
sama się buduje cela
i choć nie jestem skuty
proszę nie patrz na me buty
oto zwykle pomówienie
a wyrok jest i żyje
niech nam żyje Kafka Józef
on to wiedział
ja to czuje
on to wiedział
ja to czuje

JÓZEF K. - jest tylu K. na świecie
JÓZEF K. - skąd wy to wszystko wiecie
JÓZEF K. - to prawda - tak to ja...

początek strony

W KOŃCU

on w końcu dotknie cię
ten przenajpierwszy raz
i przemieszają się
zapachy waszych ciał
i już nie powiesz: nie
a cicho szepniesz: tak
i tak zakończy się
sen który dotąd trwał:
twe dzieciństwo

do domu wrócisz i
najmilej jak się da
powiesz "dobranoc" im
"cześć mamo"... "tato pa"...
a w swym pokoju dziś
do rana będziesz łkać
i twój pluszowy mis
na dobre z łóżka spadł

nie pytaj jaki to był szyfr
bo raz się zamykają drzwi
do dzieciństwa
tu nie pomoże nawet ci
wyrwanie kilku kartek tych
z pamiętnika
choć nie koniecznie dziś
choć nie koniecznie z nim
to się musiało w końcu stać
to się musiało w końcu stać
to się musiało w końcu stać

ze właśnie dziś
straciłaś swe dzieciństwo
to właśnie dziś
straciłaś swe dzieciństwo

początek strony

JESTEM POŁAWIACZEM PEREŁ

(te) wszystkie kobiety
co pławiły się w mych snach
tak nagle odeszły
odpłynęły z moich plaż

(te) nagle podniety
otwieranie nowych małż
wciąż głodny i bez perły
powracałem z tamtych raf

te wszystkie zapachy
pulsujące pośród ud
pochłonięte oceanem
jednym kocham z twoich ust

posłuchaj...

gdy szukałem cię na dnie
z zamkniętymi oczami
ty pisałaś: kocham cię
fale napis ten zmywały
gdy wracałem na twój brzeg
jak rozbitek który krwawi
siałem ból do naszych serc
ból co perle nam zostawił

bo jesteś ma perłą
hodowana przez nasz ból
tak naga tak piękną
ze rozbijam swoja łódź

i niech tak już będzie
całuj do utraty tchu
jestem poławiaczem pereł
na Archipelagu Snów

posłuchaj...

gdy szukałem cię na dnie
z zamkniętymi oczami

początek strony

ZAPYTAJ MNIE CZY CIĘ KOCHAM

zapytaj mnie
zapytaj czy cię kocham
zapytaj mnie
zapy-
zapytaj czy cię kocham
zapytaj mnie
zapytaj czy cię kocham
zapytaj mnie
zapy-
zapytaj czy cię kocham

kocham cię
zapytaj mnie
zapy-
zapytaj czy
kocham cię
kocham cię
zapytaj mnie
zapy-
zapytaj czy
kocham cię

zapytaj mnie
zapytaj czy cię pragnę
zapytaj mnie
zapy-
zapytaj czy cię pragnę
zapytaj mnie
zapytaj czy cię pragnę
zapytaj mnie
zapy-
zapytaj czy cię pragnę

pragnę cię
zapytaj mnie
zapy-
zapytaj czy
pragnę cię

pragnę cię
zapytaj mnie
zapy-
zapytaj czy
pragnę cię

kocham cię
pragnę cię
kocham cię
pragnę cię
kocham cię

kocham cię
pragnę cię
kocham cię
pragnę cię
kocham cię

początek strony

CELIBAT

celibat myśli mych
celibat dłoni mych
stal mi się cela
a Ty wiezieniem

celibat czynów mych
choćbym je tylko śnił
nie jest dowodem
na twe istnienie

nie żądaj zatem bym
zamieniał skargę w hymn
milczeniem ześlij
ułaskawienie

w tabernakulum jej
jest moje dziecko wiec
jesteś mi winny to rozgrzeszenie

a gdy urodzi się
nie uznam je za grzech
tylko za dowód na
Twe istnienie

głęboko wierze ze
Twój przenajświętszy gniew
nie zmieni laski Twej
w anatemę

powtórzmy wszyscy

początek strony

MANTRA MA

jesteśmy w niebie zgodnie z planem
w miasteczku które śniło nam się tak
i zobacz co nam wręczył anioł
na miłość nasza wieczny akt

i choć żywiłem już obawę (obawę ze)
ze w niebie nudy są bo wciąż ten sam
bo wciąż ten sam psalm do śpiewania
a tu na akcie - patrz - mantra ma

mantra ma
to mantra ma
powtarzam ja bez końca
mantra ma
to mantra ma
ta którą znasz

i Archaniołów trąby wcale (a wcale nie)
nie przeszkadzają kochać się
jest wszystko tak jak planowałem
i działa mantra ma tu w niebie tez

mantra ma
to mantra ma
mantra ma
powtarzam ja bez końca
a - a - a... mantra ma
to mantra ma
mantra ma
powtarzam ja bez końca...
mantra ma
to mantra ma
ta którą znasz

kocham cię
to mantra ma
kocham cię
to moja ma-ma-mantra
kocham cię
to mantra ma
kocham cię
to moja ma-ma-mantra...

początek strony

RAK MIŁOŚCI

spójrzcie na nich jak
znikają z oczu nam
odpływają jak
meduzy
mam ich zdjęcia i
zostałem na nich sam
byłem świadkiem na ich ślubie

to po prostu
rak miłości

znów całują się
bezwiednie jak przez sen
bez reakcji
na swe ciała
to co trzyma
ich przy życiu
to morfina wspomnień
dawnych i

rytuał wspólnych nocy
rytuał wspólnych dni
rytuał wspólnych nocy
rytuał wspólnych dni...

nie pomoże im
sam Bóg co złączył ich
ani przeszczep serc
po latach
to po prostu
rak miłości
trawi już
do szpiku dusze im

rytuał wspólnych nocy
rytuał wspólnych dni
rytuał wspólnych nocy
rytuał wspólnych dni...

początek strony

SYNONIMY

rozpusta rozpasanie
brak skromności wyuzdanie
rozwiązłość niemoralność
cudzołóstwo porno nagość
bezwstyd i znieprawienie
zbydlęcenie i zgorszenie
to obrazy z moich snów... o tobie

gangrena błoto bagno
dekadencja gołe ciało
plugawość pornografia
upodlenie profanacja
orgiazm i wszeteczeństwo
cudzołóstwo i lubieżność
rozkład moralny błoto
upodlenie filmy porno
to obrazy z moich snów... o tobie

powiedz gdzie ona jest
powiedz gdzie ona jest
powiedz gdzie ona jest
powiedz gdzie...
miłość miłość miłość miłość...
lubieżność i obraza
zejście i degrengolada
nieczystość zeszmacenie
szambo bagno zbydlęcenie
natchnione lubowanie
nasze byle zakochanie zakochanie
zakochanie zakochanie

powiedz gdzie ona jest
powiedz gdzie ona jest
powiedz gdzie ona jest...

początek strony

JEJ BRZUCH

jej brzuch jest kosmosem
w którym ty
wybierasz swoje gwiazdy
tak chciałbym najmądrzej
wskazać ci
planetę twoich marzeń

jej brzuch oceanem
ciepłych wód
a ty syrena pośród fal
i jedno jest pewne
ze gdy nam
oblicze swe pokażesz

pokocham niechybnie
pokocham niechybnie
pokocham niechybnie cię
już pora

ukaz się nam - już czas
ukaz się nam - już pora
ukaz się nam i daj
pokochać się
proszę cię...

początek strony