STRONA GŁÓWNA

BIOGRAFIA

DYSKOGRAFIA

TEKSTY
"Mężczyźni" - plyta Katarzyny Groniec
<<<powrót

FOTOGRAFIE

WYWIADY

INFORMACJE

MULTIMEDIA

KSIĘGA GOŚCI

CHAT

SONDA

KONTAKT

   

 

 

 

DZIĘKI ZA MIŁOŚĆ ONA JEST
TANGO Z PISTOLETEM PRZYZNAJĘ SIĘ DO WINY
KOI RANI ZWARIOWAŁAM


DZIĘKI ZA MIŁOŚĆ

Mam na imię...
Miło mi..
Udajemy że
Znamy się od kilku chwil
Milczę... nie bój się
Nie uwierzysz... tak to ja...
Gdy zerkam w twoją twarz
Nie potrafię znaleźć siebie tam
Nie potrafię znaleźć siebie tam
Nie pozostał po mnie żaden ślad

Dzięki za wszystko coś mi dał
Dzięki za ten ból
Dzięki za to że już skończone
Dzięki że minąłeś we mnie już

Ciągle ze mną
Oddech twój
Ciągle czuję
Znikam w tłumie
Znów twój śmiech
Ktoś zatrzasnął drzwi

Nagle sami - ja i ty
Przeklęte de ja vu
Zabłądziły gdzieś
Głupie dłonie me
Ale usta... one nie śpią więc...

Nie... dzięki... za wszystko coś mi dał
Dzięki za ten ból
Przeszły dawno i skończony
Dzięki...
Wierz mi
Gdziekolwiek jeszcze jest
Miłość - znajdę ją
Klęczysz
Z głową pochyloną
Idę
I bez lęku mijam cię...

Dzięki za wszystko coś mi dał
Dzięki za tan ból
Szepty krzyki i dotknięcia
Iskry
Wierz mi (wierz mi że)
Gdziekolwiek jeszcze jest
Miłość (miłość) - znajdę ją
Wierz mi (wierz mi że)
Niechby mnie dopadła
Nowa - jeśli boli -
to co?

niech boli
to co?
niech boli
to co?

 

początek strony


TANGO Z PISTOLETEM

Nie ma co spać
Wszystkie sny są o tobie
Nie ma co pić
Bo za mało ma wina świat
Nie ma już nas
Jestem wolna jak ptak
A spadam ciśnięta skulona
Jak kamień jak głaz

Nie ma co śnić
Wszystkie sny to koszmary
Nie ma gdzie być
Przecież byłam
już wszędzie by
Cofnąć ten dzień choć do wczoraj
Lecz nie...

Nie ma gorszych słów
Od zostańmy przyjaciółmi
I nie ma gorszych przekleństw
Od zapewnień: lubię cię
Padam ścięta z nóg
Twoje słowa tną jak kosa
Ma nie zmienić się nic
Przyjacielem chcesz być
W ofercie mam tylko
Nienawiść lub miłość
A ty?

(Wierz mi - lubię cię...
Naprawdę lubię cię...)

Wczoraj to raj
Dzisiaj piekło a jutro
Jutro to co?
Niby co ma się jutro stać?
Nie ma co spać
Nie da się cofnąć dat...

(Wierz mi - lubię cię...
Naprawdę lubię cię...)


Nie ma gorszych słów
Od zostańmy przyjaciółmi
I nie ma gorszych przekleństw
Od zapewnień: lubię cię
Padam ścięta z nóg
Twoje słowa tną jak kosa
Ma nie zmienić się nic
Przyjacielem chcesz być
Dla ciebie mam tylko
Nienawiść lub miłość

Więc... śpij

 

początek strony


KOI RANI

Umarłeś prawie mi
Zmywam zapach twój
W oknie w którym stałam
Szyby zbił wiatr

Listonosz niesie listy jak krzyż
Ołów twoich słów
Znów mi płynie w żyłach gdy
Każesz mi być

Koi rani koi rani koi
Koi słowo twe
I zadaje nowe rany
I zadaje nowy ból
Koi rani koi rani koi
Koi słowo twe
I zadaje nowe rany
I zadaje nowe ból

I zmartwychwstałeś by
Znowu mi się śnić
A ja spowiadam się z tych snów
I każdy z nich

Koi rani koi rani koi
Koi Każdy sen
I zadaje nowe rany
I zadaje nowy ból
Koi rani koi rani koi
Koi każdy sen
I zadaje nowe rany
I zadaje nowy ból

Znów ciało me to twój chleb
Znów wino zamieniasz w krew
Znów to ja

Koi rani koi rani koi
Koi słowo twe
I zadaje nowe rany
I zadaje nowy ból
Koi rani...

 

początek strony


ONA JEST

Młoda stara
Piękna brzydka
Nagła stała
zwyczajna i dziwna
Zawsze nigdy
W masce bez niej
Ona jest czy chcesz czy nie chcesz

Zjadaj zjadaj zjadaj czereśnie
i wymiotuj
Czary po to są
By czynić je
W przypadku gdyby ktoś
Chciał mi cię zabrać
Sięgnę po następne
Zatem wiedz:
Podła święta
Naga mniszka
Ona jest zaklęta w liściach
Ona jest zaklęta w dłoni
W dłoni twej co po mnie błądzi

Dawaj dawaj dawaj dowody
Na nienawiść
(niewinność swą)
Dawaj dawaj dawaj dowody
Na brak marzeń
(we śnie)
ona już tu jest
nie umkniesz jej
ja poddałam się
co mi po mnie bez niej
ona dziś nie bierze jeńców
poddaj się i giń na miejscu!

ona jest
ona jest
ona jest...

nie ma nie ma nie ma miłości
dla skazańców
(już nie ma...oj)
nie ma nie ma nie ma litości
dla mnie też
(już nie...)
ona dziś nie bierze jeńców
poddaj się i giń na miejscu
ona jest
ona jest
ona jest
ona jest
wszystkim czego chcę
ona jest
wszystkim czego pragnę
ona jest
wszystkim o czym marzę
ona
miłość

 

początek strony


PRZYZNAJĘ SIĘ DO WINY
(czyli zeznania miłosne)

I znów wezwę cię
Wysłucham wersji twej
Ach lepiej lepiej przyznaj się
Ach lepiej lepiej przyznaj się
Wyznaj mi winy swe

Kieruję lampę w oczy twe
i widzę strach
I dalej przesłuchuję cię
To samo słyszę setny raz
W ciemnościach kryję swoją twarz ciągle
Byś nie mógł ujrzeć co tam w oczach mam
Co w oczach mam na dnie

Jeżeli się przyznasz
Pozwolę ci na sen

Dziś znowu torturuję cię
I robię to płacząc
Nie nigdy nie myślałam że
Tak wiele za to będę płacić
Zemdlony unosiłeś się niosłam cię niosłam cię
Niosłam cię niosłam cię w górę
Ty krwawisz - ja całuję cię
Czuję cię w bólu
La la la la

Protokół spisałam:
Postępów w sprawie brak...
Nowych faktów brak

Znów strażnik przyprowadził cię
I oddał w moje ręce
Już nie potrafię ukryć się
I szeptu: kocham ciebie
Amnestia nie obejmie mnie nie
Nie obejmie mnie nie nie obejmie mnie nigdy
Tak jak ja obejmuję cię i jak całuję cię
Winna
La la la la...

Przyznaję się do winy: naprawdę kocham
Aresztujcie mnie

 

początek strony


ZWARIOWAŁAM

Znów chcę cię mieć we śnie
Czuwam ale wiem
Że nad przepaścią twą
To wszystko dzieje się

Ja zwariowałam
Znów kochać chcę
Najwyższe wcielenie
Głupoty mej

Nieważne jest "ja"
"Ja" spadać chcę
Niech lwy miłości
Rozrywają mnie
Rozciągają mnie

Trwaj choćby noc śnie
Trwaj przez chwilę mgnienie mgnień
Pochłaniaj ogniem swoim mnie śnię
Niech płonąc nie wiem że śnię
I niech inni widząc mnie śnie
Ze strachem mówią
Ja też... ja chcę... ja też... ja chcę... ja też... ja
chcę... ja chcę

Ja zwariowałam...
Ja zwariowałam...

początek strony