STRONA GŁÓWNA

BIOGRAFIA

DYSKOGRAFIA

TEKSTY

FOTOGRAFIE

WYWIADY

INFORMACJE
"Rzeczpospolita"
<<<powrót

MULTIMEDIA

KSIĘGA GOŚCI

CHAT

SONDA

KONTAKT

  Pożegnanie Grzegorza Ciechowskiego

Przyjaciele z wielu stron

"Oto są, oto wszyscy są, przyjaciele moi z wielu stron" - śpiewał w pokoleniowym hymnie "Biała flaga". W piątek najbliżsi żegnali Grzegorza Ciechowskiego na warszawskim Cmentarzu Wojskowym.

Nie było tłumu fanów, który gromadziły jego koncerty, jednak - chociaż uroczystości pogrzebowe miały kameralny charakter - w ostatniej drodze towarzyszyło artyście kilkaset osób. Oprócz rodziny i przyjaciół dostrzec można było wiele postaci związanych z polskim życiem muzycznym. Byli Romuald Lipko i Zbigniew Hołdys, nie zabrakło Marka Niedźwieckiego, Jana Chojnackiego, Marka Sierockiego i wielu innych, dla których znajomość z Obywatelem G. C. była ważna i nie ograniczała się wyłącznie do kontaktów zawodowych. W czasie mszy żałobnej Justyna Steczkowska, dla której Ciechowski pisał teksty piosenek, śpiewała piękniej niż kiedykolwiek.

- Słowa stają się boleśnie drewniane i naprawdę nie ma o czym mówić. Nie ma jak mówić. Ból, jaki nas dotyka, bardziej przypomina skutki kataklizmu lub wojny, niż śmierci jednego człowieka. Grzegorz był ustami pokolenia. Słowo "dobry" ma dzisiaj znaczenie pragmatyczne, jest się dobrym "do czegoś". A Grześ był po prostu dobry. Wśród nas są gwiazdy, które dzięki jego dobroci jaśnieją pełnym blaskiem. Zapamiętamy go witalnego, uśmiechniętego, otoczonego rodziną i psami. Kiedy patrzę na was zgromadzonych nad jego grobem, pytam - Ilu z nas płacze? Ilu walczy ze łzami? Na miłość boską nie wstydźmy się tych łez, bo to jedyne, co możemy mu ofiarować w dowód naszej miłości - drżącym głosem żegnał przyjaciela Jan Wołek.

"Chcę wiedzieć, jak są zimne gwiazdy" - tak kończy się "Śmierć w bikini", jedna z najsłynniejszych piosenek napisanych przez Grzegorza Ciechowskiego. To nie jedyny utwór, w którym - wzorem największych poetów - próbował splatać ze sobą dwie największe tajemnice: miłość i śmierć. Wiele już o nim napisano i wiele się jeszcze napisze. Upływający czas pozwoli przyjrzeć się dokładniej bogatej twórczości niespotykanie zdolnego artysty, z pewnością uda się odnaleźć w jego wierszach także mniej znane barwy. Warto im się przyjrzeć, by zrozumieć, jak wiele zawdzięczamy liderowi Republiki, Obywatelowi G.C., Grzegorzowi z Ciechowa. Nikt, kto "wychował się" na Ciechowskim, nie potraktuje jego odejścia ostatecznie. Poezja i muzyka skutecznie uniemożliwiają jakiekolwiek pożegnanie. "Jesteśmy w niebie zgodnie z planem, w miasteczku, które śniło nam się tak i zobacz co nam wręczył anioł, na miłość naszą wieczny akt" - śpiewa na płycie "Republika marzeń".

Krzysztof Feusette

Prezydent Aleksander Kwaśniewski odznaczył Grzegorza Ciechowskiego pośmiertnie Orderem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.


początek strony